23 lipca wyruszyliśmy do Schroniska na Błatniej. W końcu pogoda nam na to pozwoliła, by móc wyruszyć w nasze ukochane góry. Wyczekiwaliśmy z utęsknieniem na ten moment, by móc rozpocząć sezon wędrówek pieszych po górach. Wyruszyliśmy z Brennej rozpoczynając trasę szlakiem czarnym, a następnie zielonym. Cieszymy się, bo nasze grono ochotników cały czas się powiększa, tym razem swoich sił próbowała Pani Alina. Gdy dotarliśmy na szczyt, swoje siły uzupełniliśmy posiłując się kawą w schronisku.
Z racji, że pogoda dopisała nam cudownie, mogliśmy także pozwolić sobie na odpoczynek, wypoczywając na polanie i cieszyć oko pięknymi widokami. Nie zabrakło również zdjęcia przy słynnym „tronie” usytuowanym nieopodal schroniska. Był też i ananas
– tradycja naszych wędrówek – już na szczycie góry. Później udaliśmy się niżej do Rancza na pyszny obiad, każdy zamówił to na co miał ochotę. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i nastał czas powrotu, lecz to nasz w tym sezonie pierwszy lecz nie ostatni wyjazd – już obmyślamy kolejna wędrówkę, by móc znów zobaczyć piękne widoki ze szczytu gór! Oczywiście nie zabrakło również lodów, tym razem z cenionej cukierni Bajka w centrum Brennej


































